Wiadomość

Oprocentowanie kredytów hipotecznych we wrześniu 2026: dlaczego koszty długu nie spadają

Według danych Mortgage Research Center, opublikowanych 3 września przez Fortune, średnie oprocentowanie 30-letniego kredytu hipotecznego w USA sięgnęło 6,810 proc.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych we wrześniu 2026: dlaczego koszty długu nie spadają

— nieco więcej niż dzień wcześniej, gdy wynosiło 6,803 proc. To nie żaden „spadek", na który czekają kupujący, tylko zastój z wyraźną tendencją w górę. W tle sygnał z Financial Times — brytyjscy kredytobiorcy mają blokować stałe stawki, zanim rynek podskoczy ponownie. Dla inwestora w nieruchomości te liczby to nie egzotyka zza oceanu, lecz twarda lekcja: kapitał nadal kosztuje, a mit powrotu do pandemicznego dna 2,65 proc. ze stycznia 2021 r. to czysta fantazja.

Co dokładnie mówią liczby

Z zestawienia Fortune (dane MRC z 2 września) wynika, że 30-letni kredyt conforming to 6,810 proc., a jego 15-letni odpowiednik — 5,980 proc. (spadek z 5,992 proc.). Kredyty jumbo, z limitem 832 750 USD na rok 2026, są jeszcze droższe: 6,830 proc. wobec 6,809 proc. dzień wcześniej. Na liście są też programy FHA (6,161 proc.), VA dla wojskowych i weteranów — 6,252 proc., praktycznie bez zmian z 6,253 proc. — oraz USDA dla obszarów wiejskich (6,276 proc., z wyraźniejszym skokiem z 6,206 proc.). Każdy, kto myśli o wejściu w nieruchomość z dźwignią, musi przeliczyć te wartości bez „optymistycznego filtra" — do marży banku optymizmu się nie doliczy.

Globalne tło: Fed trzyma, popyt wraca

Fed od posiedzenia 28–29 lipca utrzymuje stopę funduszy federalnych w przedziale 3,50–3,75 proc., a oprocentowanie kredytów i tak poszło w górę. Analitycy cytowani przez Fortune podkreślają, że historyczne minimum 2,65 proc. ze stycznia 2021 r. było anomalią pandemiczną, a nie poziomem, do którego rynek ma prawo wrócić w dającej się przewidzieć przyszłości. Równolegle Financial Times alarmuje, że brytyjscy kredytobiorcy powinni blokować dziś stałe oprocentowanie, zanim dostanie się ono jeszcze wyżej. W USA Mortgage Bankers Association odnotowała 0,8-proc. wzrost aplikacji hipotecznych w tygodniu kończącym się 28 sierpnia — popyt wraca mimo ciężkich warunków.

Co z tego dla inwestora

Stawki „zastygły" w okolicach 6,5–6,8 proc. i to nie jest środowisko, w którym wygrywa pośpiech ani „okazja z ulotki". Pięć–siedem punktów bazowych więcej to nie statystyka, tylko konkretne pieniądze w racie przez 25–30 lat. Nie czekaj na „idealny moment", którego może nie być, ale nie daj się też złapać na wabik w stylu „stałe 5,99 proc. tylko przez tydzień". Sprawdzaj co najmniej dwa niezależne źródła, czytaj drobny druk umowy i patrz na całkowity koszt kredytu, a nie tylko na nominalną stopę procentową. Wzrost popytu przy „zastygłych" stawkach to klasyczny sygnał, że część rynku kupuje teraz, bo boi się, że potem będzie drożej — i to zazwyczaj dobry moment, żeby nie iść z nimi w zaparte, gdy ktoś obiecuje Ci gwiazdki z nieba.